Ile jest dzieci w Polsce

Ile jest dzieci w Polsce

Na każdy kraj składa się liczba ludności. W zależności od danego państwa, liczebność ludzi wzrasta, bądź maleje z wyniku śmierci lub narodzin. Każdego dnia ktoś umiera, a ktoś się rodzi, łatwo można to obliczyć według wskaźnika urbanizacji.
W naszym kraju na chwilę obecną jest aż trzydzieści osiem milionów mieszkańców. Dużo, mało? Wszystko zależy od spojrzenia na świat, jeśli przyrównamy do tego ludność z najbardziej zaludnionego kraju na świecie, ta liczba wydaje się bardzo mała, zaś jeśli do najmniej – bardzo duża. A co z dzietnością? W Chinach, w wyniku zbyt dużych liczb dzieci i przeludnienia, władze zakazały mieszkańcom swojego kraju posiadania dwójki dzieci. Więc ile jest dzieci w Polsce? Szacuje się, że w 2016 roku liczba dzieci w naszym kraju wynosiła aż sześć milionów mieszkańców. W pierwszym kwartale tego roku zarejestrowana jest liczba aż 96 tysięcy urodzeń. To niestety około czterech tysięcy mniej niż w ubiegłym roku. Już w samym styczniu tego roku na świat przyszło 35 tysięcy dzieci. Liczba zgonów i urodzeń, czyli przyrost naturalny wynosił aż -22 tysiące. W obecnych czasach z roku na rok pojawia się coraz więcej dzieci w naszym kraju, gdyż jest spore parcie na impuls 500 plus, które wypłacane jest dla rodzin posiadających drugie dziecko i każde narodzone kolejne. Lecz obecnie i tak jesteśmy pięć miesięcy od szczytu urodzeń, jaki zanotowaliśmy w 2018 roku. Każdy widzi ile dzieci jest w Polsce, jednak liczba urodzeń w przeciągu ostatnich kilku miesięcy spadła do 349 tysięcy w czerwcu, co stanowi niestety najgorszy wynik od ponad roku. Jeszcze w styczniu liczba ta wynosiła 401 tysięcy dzieci. Można by wywnioskować zatem, że wygasa efekt programu 500 plus prowadzonego od 2016 roku w naszym kraju. Jednak wpływ jego na demografię Polski ciężko jest ocenić. Jak wskazują analitycy, wprowadzenie programu ”Rodzina 500 plus” przypadło na okres poprawy liczebności naszego państwa w pierwszym okresie i wpłynęło na to, ile jest dzieci w Polsce. Owa ustawa wpłynęła na wiele decyzji o pozytywne rozpatrzenie posiadania dziecka wśród wielu rodzin. Niestety na obecną chwilę statystyki maleją, więc już nie rodzi się tak wiele dzieci jak w pierwszych dwóch latach po wprowadzeniu programu 500 plus. Liczba osób starszych w naszym kraju wzrasta w zawrotnym tempie, jak podają pewne źródła, nasze państwo czeka demograficzny upadek. Na przestrzeni kilu lat wzrosnąć ma liczba osób starszych, a zmaleć liczba narodzin. Niestety, takie prognozy nie napawają pozytywizmem z racji tego, że nastąpi wówczas spory niż demograficzny. Osiągnie on największy punkt w 2060 roku, gdzie liczba osób starszych będzie stanowiła większość populacji, a najmniejszą dzieci i nastolatki. Spowoduje to większą liczbę zgonów, jaka nastąpi za 42 lata. Drugą grupą po osobach starszych mają być ludzie w wieku około 45 lat. Takie osoby nie będą miały więc szans na posiadanie potomstwa. Cała nadzieja będzie polegać wtedy na grupie stanowiącej najmniejszą część, czyli dzieci i nastolatki, które w przyszłości będą posiadać szanse na posiadanie potomstwa.
Powinniśmy dbać o swój kraj, gdyż liczba osób zamieszkujących w nim drastycznie spada, przeważa liczebność śmieci. Do jego urbanizacji przyczyniają się również emigracje naszych rodaków, którzy wyjeżdżają poza jego granice.

Wyjątkowe święto dla każdej mamy

Wyjątkowe święto dla każdej mamy

Mama, to jedna z najważniejszych osób w życiu człowieka. To ona nas urodziła, poświęciła wiele trudu w nasze wychowanie. Niejedną noc spędziła przy naszym łóżku, czuwając nad nami jak byliśmy chorzy. Niejedna łza spłynęła po jej policzku z naszego powodu, zarówno z powodów radosnych jak i tych smutnych. To ona towarzyszyła nam w pierwszych sukcesach, oraz niepowodzeniach. Była nam cennym wsparciem w każdym roku życia i będzie zawsze po ostatnie swoje dni. Dla matki jej dziecko zawsze będzie najważniejsze i to jego zdrowie i szczęście, będzie dla niej priorytetem. Gdyby miała poświęcić swoje życie za nasze, nie zastanawiałaby się nawet chwili. Warto pomyśleć, co my jako dzieci, możemy zrobić, aby dać naszej mamie poczucie, że jest dla nas cennym skarbem i bardzo ważną osobą w życiu. Przede wszystkim warto pamiętać o szczególnych dniach, w których nasza rodzicielka, ma urodziny oraz imienny. Poza urodzinami i imieninami każda z mam obchodzi w roku kalendarzowym, jeszcze jedno wyjątkowe święto, jest nim dzień mamy. Większość dzieci dobrze wie kiedy jest dzień matki, i pieczołowicie się do niego przygotowuje. Jest to jedno z najważniejszych świąt w roku i przypada w dniu 26 maja. Każde dziecko czy to całkiem małe czy to już dorosłe, w tym szczególnym dniu stara się sprawić swojej mamie przyjemność upominkiem, oraz swoją obecnością. Choć jest to święto bardzo popularne i dużo się o nim mówi, warto dodatkowo zaznaczyć sobie w kalendarzu czy też w telefonie tę datę. W natłoku codziennych obowiązków wiele spraw umyka nam z pamięci, ale o tym wyjątkowym dniu nie wypada nigdy zapomnieć. Warto troszkę wcześniej pomyśleć, czym możemy sprawić radość naszej mamie. Już sama nasza obecność i złożenie życzeń będzie dla niej miłym akcentem, ale warto też pomyśleć o prezencie. Młodsze dzieci mogą zrobić dla mam ciekawe laurki. Poza wywołaniem uśmiechu, zostaną z mamami na wiele lat jako wzruszająca pamiątka. Starsze dzieci, mogą pomyśleć o miłym drobiazgu dla mamy, można zakupić pudełko czekoladek, książkę ulubionego autora, zestaw kosmetyków lub dobrej jakości kawę czy herbatę. Dzieci, które jeszcze samodzielnie nie zarabiają, mogą poprosić o pomoc w sfinansowaniu prezentu tatę, na pewno nie odmówi. W sieci internetowej, są do nabycia specjalne dyplomy, na których możemy wypisać za co w szczególności chcemy podziękować naszej mamie, oraz podkreślić jak bardzo cenimy jej wyjątkowość. Bardzo dobrym pomysłem jest zorganizowanie wspólnej atrakcji dla mamy oraz jej dzieci. Może to być wspólne wyjście do kina, czy na rodzinną kolację w restauracji. Jakiej formy prezentu byśmy nie wybrali, i tak w tym szczególnym dniu dla naszych mam najważniejsza będzie nasza obecność i spędzony razem czas. Cieszmy się ze wspólnie spędzonych chwil, celebrujmy je i bądźmy szczęśliwi, że mamy swoich rodziców cały czas przy sobie. Mama i tata to cenne skarby w życiu każdego dziecka i warto o tym pamiętać nawet wtedy, gdy mamy odmienne od nich zdanie. W końcu chcą dla nas najlepiej każdego dnia.

Jak uczyć dzieci angielskiego?

Jak uczyć dzieci angielskiego?

Jak uczyć dzieci angielskiego? Aby samemu uczyć dziecko angielskiego, trzeba pobudzić w nim zainteresowanie światem, ludźmi i nauką. Nie można go do niczego zmuszać, ponieważ nauka wtedy nie będzie owocna. Są trudniejsze nauki, od tych językowych, ale jeżeli dziecko będzie chciało, to tą naukę również wyprze w swojej głowie i niczego się nie nauczy.
Nie można też zacząć tego za wcześnie, bo to nieprawda, że im wcześniej tym lepiej, przecież to jest nasze dziecko, a nie robot.
Prawda znana od wielu lat jest taka, że najważniejsze w angielskim są słówka. Mając szeroki zasób słów, można się już dogadać, nie będzie to zdanie złożone idealnie gramatycznie, ale będzie miało sens i podczas rozmowy za granicą, czy w jakiejkolwiek innej sytuacji dziecko jakoś się dogada.
Dziecko może być wzrokowcem lub słuchowcem i na tym warto się skupić. Jeżeli jest słuchowcem, warto puszczać mu płyty, nagrania i przede wszystkim mówić mu dane słowa i tłumaczenia do nich. Najwięcej tego można robić w codziennych sytuacjach. Aczkolwiek jeżeli dziecko jest na etapie, gdzie pyta o różne przedmioty, bo nie zna jej polskiej nazwy, to warto uważać z angielskim, żeby za bardzo nie namieszać małemu w głowie.
Jeżeli natomiast dziecko jest wzrokowcem, to tak samo w codziennych sytuacjach można pokazywać mu różne przedmioty codziennego użytku, czy też korzystać z książek z obrazkami.
Jednak nie na tym kończy się ta początkowa nauka, ponieważ jest pewna grupa słów, na które nie mamy obrazków, przedmiotów, a są one szalenie potrzebne, są to zaimki, przyimki i wszystkie słówka takie pomocnicze w zdaniu. Wiele razy można się spotkać z ludźmi, którzy zasób słów mają nie najmniejszy, ale kiedy pokaże im się proste zdanie to nie potrafią go przetłumaczyć, dzieje się tak dlatego, że nie znają tych prostych, krótkich słówek. A nie znając ich, nigdy nie są pewni w 100% co jest przekazane w danym zdaniu. Ta grupa słów na szczęście nie jest taka duża, można ją podzielić na partie i nauczyć powoli.
Teraz gramatyka.
Najważniejsze czasy to past simple, present prefect, present simple, future simple, past/present continuous.
Tylko te czasy warto znać na początku naszej kariery z angielskim, zwłaszcza, jeżeli nie zamierzamy pisać oficjalnych listów do ambasady, czy innych instytucji państwowych. Warto też zaznaczyć fakt, że rodowici Anglicy robią dużo błędów, a w swojej potocznej mowie używają 3/4 czasów, co oznacza, że jeżeli gramatycznie będziemy na ich poziomie, to spokojnie się z nimi dogadamy.
Taką małą wskazówką, na naukę już całych zdań po angielsku, jest włączenie polskiego filmu z angielskimi napisami. Łatwo jest wtedy wyłapać te krótkie zdania, jak się je pisze po angielsku i co one oznaczają.
Na naukę akcentu najlepsza jest muzyka, bezapelacyjnie. Śpiewanie zagranicznych piosenek pozwala poznawać ten język, ale właśnie też uczy jak mówić w tym języku, które literki w danym słowie trzeba zmiękczyć, które ominąć itp.
Warto uczyć się innego języka, otwiera to przed nami wiele nowych perspektyw turystycznych jak i zarobkowych.

Samotne macierzyństwo w XXI w.

Samotne macierzyństwo w XXI w.

Choć samotne macierzyństwo wielu osobom kojarzy się raczej przygnębiająco i negatywnie, dziś jest dość powszechną formą wychowywania dzieci. Coraz większa liczna kobiet zalicza się do grona takich matek, choć wiele z nich twierdzi, że pomimo braku partnera absolutnie nie czują się w żaden sposób samotne. O samotności mówimy przecież wtedy, gdy dana osoba nie posiada jakichkolwiek bliskich relacji emocjonalnych z innymi ludźmi. Trudno zatem terminem tym określać kobiety, które nie są w związku z ojcem biologicznym swoich dzieci, ale mają wokół siebie bliskie osoby, np. z rodziny lub grona przyjaciół czy znajomych, nie wspominając już o potomstwie. Ponadto samotna matka niekoniecznie musi wychowywać dziecko sama – często bardzo zaangażowani są w ten proces np. dziadkowie czy wujostwo.

Jeszcze kilkanaście lat temu samotne macierzyństwo było często oceniane przez społeczeństwo w niekorzystny sposób. Dziś jednak sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Zmieniły się czasy, poglądy, styl życia. Coraz więcej par żyje w niezalegalizowanych związkach, więcej kobiet decyduje się na dziecko pomimo braku męża, a nawet stałego partnera. Co ważne – o wiele więcej jest również rozwodów, a zatem fakt, że ktoś założył rodzinę, nie oznacza, że za jakiś czas nie będzie podlegał pod samotne macierzyństwo (lub ojcostwo).

W XXI wieku model rodziny „matka + dziecko” jest tak często spotykany, że samotne macierzyństwo kompletnie nie wzbudza już żadnej sensacji czy ciekawości ani nie generuje niekorzystnych komentarzy. Często wywołuje wręcz podziw i kojarzy się z damską siłą i niezależnością. Jak pokazują statystyki, tylko w naszym kraju liczba kobiet samotnie wychowujących dzieci zbliża się do około miliona.

Nie zmienia to faktu, że są sytuacje, gdzie samotne macierzyństwo jest bardzo trudną drogą, obfitującą w wiele problemów natury emocjonalnej, finansowej i organizacyjnej. Kobiecie, która sama wychowuje dziecko niekiedy ciężko pogodzić obowiązki codzienne, związane choćby z koniecznością pracy zawodowej i jednoczesnego poświęcania czasu na opiekę nad potomkiem. Do tego dochodzą chwile zwątpienia, słabości, załamania oraz trudność w zapewnieniu dziecku wszystkich potrzeb materialnych. Na szczęście pod tym względem również nieco się zmieniło. Samotne macierzyństwo objęte jest często różnego rodzaju formami pomocy, jak odpowiednie zasiłki czy dofinansowania.

Dziś prościej też uzyskać wsparcie emocjonalne – większa jest choćby świadomość społeczna odnośnie roli psychologa. Poza jest tak wiele samotnych matek, że niemal każda z nich ma w bliższym lub dalszym otoczeniu osobę w podobnej sytuacji. Łatwiej wówczas o rozmowę, zrozumienie, poradę. Dużym pocieszeniem będzie zapewne fakt, że samotne macierzyństwo daje takie same możliwości dobrego wychowania malucha, jak życie w pełnej rodzinie. Niekiedy jest wręcz jedyną szansą na prawidłowy rozwój i spokojne dorastanie dziecka. Warto uświadomić sobie, że często utrzymywany na siłę związek z ojcem potomka może przynieść jedynie negatywny skutek.

Czy dzieci mogą jeść pieczarki?

Czy dzieci mogą jeść pieczarki?

Rodzice nie zawsze wiedzą, czy dzieci mogą jeść pieczarki i czy nie zaszkodzą ich delikatnemu brzuszkowi. Powszechnie wiadomo, że w pierwszych latach życia, nie można dzieciom podawać żadnych grzybów. Mogą być dla nich szkodliwe, a poza tym są ciężkostrawne. Ale czy pieczarki są tym samym, co grzyby? Czy dzieci mogą jeść pieczarki bez żadnej szkody?
Każdy rodzic powinien zainteresować się tym tematem. Warto aby wiedział, co jest odpowiednie dla maluchów, a czego powinny unikać. Duża wiedza na temat odżywiania pomoże uniknąć nieprzyjemnych problemów z brzuszkiem i niepotrzebnych zatruć pokarmowych.
Czy dzieci mogą jeść pieczarki? Zdania na ten temat są podzielone i lekarze w zasadzie nie podają dokładnych wskazań, kiedy można dać dziecku pieczarki. Z pewnością są one lepszym rozwiązaniem niż inne grzyby, które można znaleźć w lesie i których jedzenie grozi zatruciem pokarmowym, a może nawet wizytą w szpitalu. To, czy dzieci mogą jeść pieczarki, nie jest jednoznacznie określone, ale mimo wszystko warto być ostrożnym. Jedzenie ich nie przyniesie dziecku szczególnych korzyści, a może mieć bardzo negatywne konsekwencje!
Rodzice zastanawiają się, czy dzieci mogą jeść pieczarki. Znacznie lepszym pomysłem będzie nie podawanie ich w ogóle, przynajmniej przez pierwsze kilka lat życia malucha. To znacznie bezpieczniejsze i rozsądniejsze rozwiązanie, dzięki któremu dziecku z pewnością nic nie zaszkodzi. Dlaczego mimo wszystko rodzice interesują się tym, czy dzieci mogą jeść pieczarki? Ponieważ są one składnikiem wielu potraw i sprawiają, że wiele dań smakuje znacznie lepiej! Mało jest ludzi, którzy nie lubią pieczarek, chociażby w niewielkiej ilości. Nie mają one jednak żadnych szczególnych wartości odżywczych i są ciężkostrawne, tak jak wszystkie pozostałe grzyby. Dlatego nawet dorosłe osoby powinny być ostrożne i nie przesadzać z ilością zjedzonych pieczarek.
Aby się dowiedzieć, czy dzieci mogą jeść pieczarki, warto poczytać kilka źródeł na ten temat, a także porozmawiać z dietetykiem. Jest wiele sprzecznych informacji mówiących o tym, w jakim wieku maluchy mogą zacząć jeść pieczarki. Według niektórych źródeł, można podawać je już w pierwszym roku życia! Z kolei w innym miejscu można dowiedzieć się, że przez pierwsze pięć lat życia lepiej nie jeść żadnych grzybów, w tym również pieczarek. Rodzice szukający odpowiedzi na pytanie, czy dzieci mogą jeść pieczarki, nie mają łatwego zadania. Najlepsze, co mogą zrobić, to odczekać po prostu kilka lat, zanim po raz pierwszy podadzą dziecku jakiekolwiek grzyby. W ten sposób maluch uniknie problemów, a rodzice będą mieli czyste sumienie. Warto wiedzieć, że pieczarki nie są do niczego potrzebne małemu dziecku. Nie zawierają dużych ilości istotnych witamin czy minerałów. Dlatego lepiej nie tracić czasu zastanawiając się, czy dzieci mogą jeść pieczarki. Lepiej, aby maluch unikał tego rodzaju składników. To będzie lepsze dla niego, a kiedy trochę urośnie, sam chętnie spróbuje pieczarek lub grzybów, które można znaleźć w lesie.

Świadome macierzyństwo

Świadome macierzyństwo

Posiadanie dziecka jest bardzo ważnym i trudnym zadaniem. Maluch wymaga całodobowej opieki, mnóstwa uwagi, dbania o wszystkie jego potrzeby. Zawsze w pewien sposób ogranicza rodzica, który nie decyduje już tylko o sobie. Każda podjęta decyzja dotycząca czy to prywatnego, czy zawodowego życia w pewien sposób wpływa także na dziecko. Jest to więc ogromna odpowiedzialność, z której niektórzy nie zdają sobie sprawy.
Na szczęście w ostatnich latach podejście do wychowywania dzieci się zmienia. Nie są one już pozostawione same sobie. Wiemy dużo więcej na temat ich rozwoju, umiemy wspierać je na wiele różnych sposobów. Badania pokazują, że dzięki świadomemu macierzyństwu rozwój dzieci znacznie przyspieszył. Wiemy już, że powinniśmy jak najwięcej mówić nawet do niemowlęcia, kupujemy specjalne książeczki stymulujące ich wzrok, potrafimy bezpiecznie wzmacniać mięśnie i stymulować rozwój ruchowy. Chcemy zapewnić maluchowi wszystko, co najlepsze.
Większość kobiet ma już świadomość, w jak odpowiedzialną rolę wchodzą, gdy zostają matkami. Świadome macierzyństwo ma szereg zalet. Kobiety decydują się na dziecko wtedy, gdy czują się na to gotowe – nie ulegają już presji rodziny i otoczenia ani nie zachodzą w ciążę, „bo wypada”. Przygotowują się na przyjście malucha. Przed decyzją o zajściu w ciążę dbają o sytuację finansową, bo wiedzą, ile kosztuje wychowanie dziecka. Czekają także na dobry moment w swojej karierze zawodowej. Niektórzy uważają, że nie da się jednocześnie być dobrą matką i odnosić sukcesów w pracy. Tymczasem to jak najbardziej możliwe, gdy matka świadomie decyduje się na malucha i odpowiednio się na to przygotuje. To obejmuje też przygotowanie zawodowe i finansowe. Nie ulega się już przeświadczeniu, że pieniądze kiedyś się znajdą – dzieci wychowane w zupełnej biedzie często mają gorszy start w dorosłość. Nie warto jednak przesadzać w drugą stronę – pieniądze są potrzebne, aby zaspokoić podstawowe potrzeby dziecka i zapewnić im dobrą szkołę, jednak nie zastąpią miłości i dobrego wychowania.
Nagłe przyjście na świat dziecka, gdy rodzic nie jest na to zupełnie przygotowany, często jest bardzo ciężkim przeżyciem. Maluch nagle burzy ułożone życie i niszczy plany zawodowe, podróżnicze, prywatne. Czasem matka zostaje z dzieckiem sama i musi podołać jego wychowaniu. To wszystko jest bardzo trudne i na pewno nie pozostanie bez wpływu na dziecko. Zdecydowanie lepszy start w przyszłość będzie miał maluch, który przyszedł na świat w kochającej się rodzinie i jest wyczekiwany. Będzie miał lepiej, jeżeli oboje rodzice mają świadomość tego, jak zmieni się ich życie po porodzie i jeżeli są przygotowani. A matka, która świadomie zdecydowała się na dziecko, na pewno będzie spokojniejsza i mniej zestresowana. Poświęci dużo uwagi dziecku i będzie wiedzieć, jak pozytywnie wpłynąć na jego rozwój. Nie kojarzmy też świadomego macierzyństwa z wizją beztroskiego wychowania i rozpieszczania dziecka. To, że kobieta decyduje się na dziecko, gdy czuje się gotowa, nie znaczy, że będzie je rozpieszczać.

Wszystko o zapaleniu spojówek u dzieci

Wszystko o zapaleniu spojówek u dzieci

Zapalenie spojówek u dzieci to bardzo częsta choroba. Można wyróżnić trzy rodzaje zapalenia spojówek: bakteryjne, wirusowe oraz alergiczne. Ustalenie rodzaju choroby jest niezwykle ważne w jej leczeniu. Objawy tej dolegliwości to przede wszystkim pieczenie oczu, swędzenie uczucie ciała obcego w oku. Oczy mocno łzawią i są zaczerwienione, bardzo charakterystyczne jest pojawienie się w oku ropnej wydzieliny. Leczenie zazwyczaj opiera się na działaniu miejscowym – wystarcza odpowiednie dobranie kropli do oczu.

Zapalenie spojówek u dzieci – przyczyny

Zapalenie spojówek to inaczej stan zapalny błony śluzowej pokrywającej wewnętrzną stronę powiek. Zapalenie spojówek może trwać kilka dni, ale może też kilka tygodni – wszystko zależy od podłoża choroby. Przebieg choroby również jest bardzo zróżnicowany – czasami choroba ustępuje samoistnie, innym razem konieczne jest zastosowanie odpowiednich leków. Przyczyną zapalenia spojówek mogą być wirusy lub bakterie. Do zakażenia dochodzi zazwyczaj w wyniku pocierania oczu dłońmi. Czasami zapalenie spojówek jest wynikiem choroby alergicznej. Infekcyjne zapalenie spojówek (czyli wywołane przez bakterie lub wirusy) jest silnie zaraźliwe. Chronić przed chorobą można się poprzez utrzymywanie wysokiej higieny dłoni i staranie się o niedotykanie brudnymi rękoma oczu.

Zapalenie spojówek u dzieci – czy można wychodzić na dwór?

Pytanie czy dziecko przy zapaleniu spojówek może wychodzić na dwór pada bardzo często. Tak naprawdę nie ma przeciwwskazań, by dziecko przebywało na świeżym powietrzu. Przebywanie dziecka na dworze nie spowoduje pogłębienia się choroby. Niestety zapalenie spojówek to niezwykle dokuczliwa choroba i wiatr bądź słońce mogą nasilać jej objawy. Niewskazane jest również oddawanie dziecka w tym stanie do przedszkola, ponieważ grozi to zarażeniem innych dzieci.

Objawy zapalenia spojówek u dzieci – na co zwrócić uwagę?

Objawy dotyczą zazwyczaj na początku jednego oka, ale choroba często rozprzestrzenia się na drugie oko. Najczęstsze objawy to:
– swędzące oczy,
– zaczerwienienie oczu,
– światłowstręt,
– silne łzawienie,
– ropna wydzielina z oka.

Wirusowe zapalenie spojówek charakteryzuje się przejrzystą, surowiczą wydzieliną z oka. Zapalenie bakteryjne to ropna, żółtawa wydzielina.

Krople do oczu dla dzieci

Leczenie zapalenia spojówek zależne jest przede wszystkim od jego rodzaju. Najważniejsze w chorobie jest utrzymywanie wysokiej higieny dłoni – choroba jest wysoce zakaźna i w ten sposób zapobiegniemy jej rozprzestrzenianiu. Leczenie wirusowego zapalenia spojówek polega na stosowaniu maści i kropli antywirusowych. Jeśli zapalanie jest wywołane bakteriami – krople do oczu powinny zawierać antybiotyk.

Domowe sposoby w leczeniu zapalenia zatok takie jak przemywanie oczu rumiankiem czy herbatą nie są wskazane. Zawierają one substancje, które mogą wywołać u dziecka reakcję alergiczną, ponadto mogą po prostu podrażnić oko. Oprócz zastosowania leków, można zasłonić dziecku w pokoju rolety i zakładać okulary przeciwsłoneczne podczas wyjścia na dwór – to złagodzi przejście przez chorobę.

Dojrzała mama

Dojrzała mama

W dzisiejszych czasach, coraz więcej kobiet decyduje się na późne macierzyństwo. Coraz mniej zadziwiający staje się fakt, ciężarnych kobiet po 40 roku życia. Ciężarne w średnim wieku, nie budzą już takiego zaskoczenia na ulicach, czy w kolejce do lekarza ginekologa. Zjawisko to, staje się coraz częściej nie tylko normalnym ale i z góry zaplanowanym działaniem. Kobiety chcą być świadomymi matkami. Chcą móc dać swojemu dziecku wszystko co najlepsze, a wiąże się to niebywale z sytuacją materialną, która z reguły zupełnie inaczej wygląda u młodych kobiet jak u tych dojrzałych. Kobiety decydujące się na dojrzałe macierzyństwo, w większości mają już stabilną sytuację finansową, mieszkaniową jak i emocjonalną. Dojrzała kobieta, ma już za sobą okres intensywnych zabaw, zmiany partnerów jak i huśtawek emocjonalnych. Mimo iż większość lekarzy nadal podkreśla, że z uwagi na szczyt możliwości fizycznych organizmu i układu rozrodczego, kobiety powinny decydować się na pierwszą ciążę pomiędzy 20-25 rokiem życia, część z pań wybiera inną porę na macierzyństwo i nie jest to zły wybór. Większość kobiet po 40 roku życia, doskonale wie czego chce a ich plany życiowe są na tyle konkretne, że mogą w nich bez problemu umieścić nowego członka rodziny jakim jest dziecko. Dojrzałe macierzyństwo jest jednak obarczone pewnymi niedogodnościami, które przyszła mama musi wziąć pod uwagę. Dlatego kobieta podejmując decyzję, o późnym macierzyństwie, musi koniecznie zwrócić uwagę na stan swojego zdrowia. Powinna udać się do lekarza ginekologa, oraz wykonać komplet niezbędnych badań, które dadzą jasną odpowiedź czy ciąża w późnym wieku nie jest zagrożeniem zarówno dla zdrowia matki, jak i potencjalnego dziecka. Organizm musi być w pełni sił, aby przetrwać czas ciąży oraz znieść trud związany z porodem. Poza tym na samym porodzie sprawa się nie kończy, dziecko będzie potrzebowało zdrowej i silnej mamy na wiele lat swojego życia. Ciąża w późniejszym wieku, będzie ciążą podwyższonego ryzyka. Wymagającą większej ilości badań, w tym tych prenatalnych, w trosce o wychwycenie ewentualnych nieprawidłowości w rozwoju płodu na jak najwcześniejszym etapie. Jeśli badania kobiety planującej ciążę wyszły poprawnie i stan zdrowia nie budzi żadnych zastrzeżeń, to macierzyństwo w późniejszym wieku ma wiele zalet. Kobieta dojrzała jest osobą o większej stabilności emocjonalnej, oraz ma zdecydowanie więcej cierpliwości niż młode mamy. Kobieta dojrzała ma już z reguły stabilną pozycję zawodową, nie musi już za niczym gonić. Może się poświęcić nowonarodzonemu dziecku i jego potrzebom w całości. Większość takich mam zmienia, swój dotychczasowy styl życia, spowalnia tempo i rozkoszuje się macierzyństwem w każdej jego minucie. Dojrzała mama jest też bardziej skłonna do poświęceń i z większym spokojem podchodzi do trudów macierzyństwa, takich jak nocne wstawanie czy konieczność rezygnacji z dotychczasowych przyzwyczajeń. Krąży też opinia, że dzieci urodzone z mam po 35 roku życia, są inteligentniejsze i lepiej się rozwijają. Dlatego też dojrzałe macierzyństwo, w dzisiejszych czasach jest kwestą wartą rozważenia.

Szczepienia dzieci

Szczepienia dzieci

Szczepić dzieci czy nie? Ten temat jest ostatnio bardzo głośny. Mamy tutaj do czynienia z dwiema opozycyjnymi grupami – rodzicami, którzy nie wyobrażają sobie nie szczepić dzieci oraz osób, które są przeciwko temu. Obie grupy mają wiele argumentów przemawiających za ich opinią.
Szczepiący dzieci przekonują, że jest to zupełnie bezpieczny zabieg, który pozwala uniknąć zachorowania na ciężkie, zakaźne choroby. Zapobiega także rozprzestrzenianiu się chorób w społeczeństwie. Znamy przypadki zakażeń, które kiedyś powodowały liczne epidemie. Dzisiaj zostały całkowicie wyeliminowane właśnie dzięki szczepieniom. Szczepiąc malucha, dajesz mu szansę na stworzenie naturalnej odporności przed wirusem czy bakterią. Dzięki temu wtedy, gdy zostanie zaatakowany przez dane bakterie, szybko i bezobjawowo je zwalczy dzięki tzw. pamięci immunologicznej. Unikamy w ten sposób cierpienia i bólu dziecka, ale także sprawiamy, że nie będzie narażone na liczne powikłania po chorobach zakaźnych.
Druga grupa – antyszczepionkowcy – przekonują z kolei, że szczepionki zawierają niebezpieczne składniki. Wiele mitów narosło na przykład na temat rtęci zawartej w szczepionkach, która podobno miałaby wywoływać autyzm. Osoby odmawiające szczepienia dziecka obawiają się tak zwanych niepożądanych odczynów poszczepiennych (NOP). To prawda, że NOP występują – żaden lekarz temu nie zaprzecza. Potrafią czasem być naprawdę groźne dla życia i zdrowia dziecka. Jak każdy jeden lek, szczepionki także mogą wywołać niepożądane objawy. Istnieje pewne ryzyko związane z ich przyjmowaniem. Nigdy nie mamy pewności, jak na to zareaguje organizm dziecka. Tym bardziej, że nie każdy ściśle przestrzega pewnych warunków przyjęcia szczepionki, które zwiększają jej bezpieczeństwo. Nie można absolutnie szczepić dziecka w trakcie jakiejkolwiek choroby. Jego układ odpornościowy w tym momencie jest zajęty walką z innym przeciwnikiem i może nie poradzić sobie ze szczepionką. Nie każdy ma tę świadomość.
Szczepienia u niektórych dzieci powodują niebezpieczne skutki. Każdy organizm jest inny i naprawdę trudno to przewidzieć. W ich przyjmowanie jest więc wpisane podobne ryzyko jak przy przyjmowaniu wszystkich innych leków, łącznie z tymi przeciwalergicznymi, na przeziębienie czy antybiotykami. Ale z drugiej strony – nieszczepienie dziecka także niesie za sobą duże ryzyko. Sprawia, że narażamy dziecko na przebycie groźnych, zakaźnych chorób. Powikłania po takiej chorobie mogą być równie niebezpieczne lub nawet gorsze niż te po szczepionce. Poza tym, przyjmując szczepienia, dbamy o odporność zbiorową. Przyjmowanie szczepionek wyklucza ze społeczeństwa określone choroby nawet na zawsze. Warto o tym pamiętać.
A zatem, szczepić czy nie? To trudna decyzja. Rodzice mogą czuć się zagubieni wśród przeróżnych, często sprzecznych ze sobą informacji. Z jeden strony mamy ludzi, którzy głośno krzyczą, że wszyscy lekarze to jedna mafia, która za pomocą szczepień chce nas zabić. Z drugiej strony mamy ludzi, którzy przekonują, że odmawiając szczepienia robimy swojemu dziecku niewyobrażalną krzywdę.

Kiedy czas na macierzyństwo

Instynkt macierzyński odzywa się prędzej czy później u wielu kobiet. Posiadanie dziecka to ogromne pragnienie. Niektóre kobiety zachwycają się maluchami od lat, chętnie zajmują się dziećmi znajomych czy rodziny. Inne do macierzyństwa muszą dopiero dojrzeć. Kiedyś kobiety decydowały się dużo wcześniej na pierwsze dziecko. Teraz ten wiek zdecydowanie uległ zmianom przez różne zmiany społeczne.
Tak czy inaczej, większość kobiet postanawia zostać matkami. Nie jest to jednak prosta decyzja. Na szczęście aktualnie mamy większą świadomość, z czym wiąże się macierzyństwo. Wiemy, jaka to duża odpowiedzialność. Dawniej nikt się nad tym nie zastanawiał – młodzi brali ślub, wkrótce dziecko przychodziło na świat i jakoś tam było. Wychowywanie sprowadzało się głównie do zaspokojenia fizycznych potrzeb, ale niewiele osób miało świadomość tego, jak rozwija się dziecko. Mało kto myślał o tym, że mały człowiek oprócz jedzenia potrzebuje też wsparcia emocjonalnego, rozmów, tłumaczenia, wspierania rozwoju.
Teraz na temat dzieci wiemy bardzo dużo. Psychologia czy pediatria się rozwinęły, dzięki czemu mamy dostępne różne źródła wiedzy na ten temat. Mamy internet, który pozwala nam znaleźć odpowiedź na trudne pytania. Jednocześnie to wszystko sprawia, że macierzyństwo teraz stało się trochę trudniejsze. Od matek oczekuje się jeszcze więcej. Muszą zadbać o dziecko i o siebie, rozumieć je, wspierać, zapewniać wszystko co najlepsze. A poza tym powinny kontrolować swoje emocje, nigdy się nie denerwować i nie krzyczeć. Świadomość tych wszystkich oczekiwań czasem opóźnia podjęcie decyzji o staraniu się o dziecko.
Istnieją też inne czynniki, które wpływają na opóźnienie tej decyzji. Wiemy, że wychowywanie dziecka obciąża także finansowo. Pary czekają zatem, aż się w pełni ustabilizują, aby zapewnić dziecku wszystko, co najlepsze. Niektórzy zapędzają się w tym tak bardzo, że mimo teoretycznie dobrej sytuacji finansowej dalej odkładają tę decyzję, bo cały czas im się wydaje, że mają za mało. Chcemy otoczyć malucha najpiękniejszymi zabawkami, zadbać o świetne ubranka, a potem wysłać do najlepszej szkoły i na zajęcia dodatkowe. To wszystko jednak kosztuje.
Wychowanie dziecka bardzo wpływa na sytuację całej rodziny. Niektórzy boją się tak dużych zmian, dlatego odkładają macierzyństwo na później. Inni z kolei są przyzwyczajeni do wygodnego trybu życia. Cenią sobie wolność, niezależność, dobrą sytuację finansową. Lubią wyjeżdżać i podróżować, a z dziećmi to jest trochę trudniejsze.
Kiedy więc jest najlepszy czas na zostanie rodzicem? To bardzo indywidualna kwestia. Wymaga dobrego przygotowania i przemyślenia. Nie powinniśmy wywoływać presji na młodych kobietach i dopytywać się o to, kiedy dziecko. Nikogo nie da się do tego przymusić. Każdy musi dojrzeć w swoim czasie do tak poważnej decyzji. Z drugiej strony, nie można zapomnieć o pewnej granicy wiekowej, która jest szczególnie odczuwalna właśnie dla pań. Raczej przyjęło się, że z medycznego punktu widzenia, bezpieczniej jest starać się o dziecko przed ukończeniem 35 roku życia.